Kolejna rzecz, która idealnie potwierdza teorię, że głupota ludzka jest nieskończona. Informacje, jakimi nas się ostatnio faszeruje, tzn. te o fabryczce psiego smalcu doskonale ją potwierdzają.
Po pierwsze, jakim cudem człowiek może być aż tak głupi, żeby uwierzyć, że jakaś maź pomoże mu na choroby? Żeby kupić butelkę tego świnstwa tylko po to, żeby się tym posmarować, czy co mu tam do łba przyjdzie.
Sprawa dotyczy także tych wszystkich cudownych medalików, łańcuszków, wisiorków, obrazków, obrazów, rzeźb itp. Płaci się za to krocie, a jakoś nie chce mi się wierzyć, że tego typu pierdółki mogą leczyć choroby.
Z drugiej strony, jest to idealny pomysł na interes. Zacznę może wygrzebywać z pobliskiego stawiku błoto, zapakuję je w ładne słoiczki i sprzedam za jakąś niewiarygodną cenę z nalepką “Dar natury – błoto lecznicze”.


